Kocham każdą minutę Doktora Strange’a w multiwersum obłędu! To film, wobec którego miałam duże oczekiwania. I równie wiele obaw. Czy Sam Raimi będzie mógł zrealizować swoją wizję? Czy twórcy udźwigną pomysł jaki zaprezentowali w No way home? Czy poświęcą wystarczająco dużo czasu Stephenowi po tych wszystkich wydarzeniach z poprzednich filmów? Spieszę poinformować, że tak. Jestem absolutnie zachwycona. Zapraszam do przeczytania recenzji bez spoilerów.
Czytaj dalej „Multiwersum bohatera, czyli Doktor Strange w Multiwersum Obłędu (z zachwytem i bezspoilerowo)”